Press "Enter" to skip to content

Koleżanka namawia mnie byśmy pojechały na wolontariat misyjny

Ania Ogrocka 0

Hey wiecie, od dłuższego czasu Kasia mnie do czegoś namawia, sama jednak nie potrafię podjąć decyzji, dlatego też chciałabym was zapytać o zdanie. Mam nadzieję, że pomożecie mi w jej podjęciu i że wiecie, kim są Oblaci?

Myślę o wolontariacie misyjnym

wolontariat misyjnyZanim jednak dokładnie powiem wam, o co chodzi przypomnę w jakiej sytuacji aktualnie się znajduję. Właśnie kończę trzeci rok prawa, mam chłopka z którym jak wiecie nie najlepiej mi się układa, moi rodzice przeprowadzili się na wieś, a ja zostałam w naszym wielkim mieszkaniu sama i przyznam szczerze mimo wielu znajomych czuje się samotna. Czuję, że czegoś mi w życiu brakuje. Dlatego Kasia wpadła na pomysł byśmy rozważyły misje oblackie. Kurczę nigdy nie widziałam się w takiej roli. Kasia to zupełnie, co innego ona, co tydzień chodzi do kościoła i zawsze mówiła o tym, że interesują ją podróże misyjne. A ja? Sama nie wiem, co powinnam zrobić choć przyznam szczerze, że przydałbym mi się taki rok w totalnie innym świecie w otoczeniu innych ludzi, innej kultury. Nie wiem tylko, czy międzynarodowy wolontariat misyjny to dobra dla mnie opcja? A jak wyślą nas gdzieś na koniec świata i zachorujemy na jakąś straszną chorobę albo będziemy miały jakiś wypadek, tak daleko od domu? Bardzo się boję, ale z drugiej strony ta cała prokura misyjna coraz bardziej mnie wciąga, wczoraj nawet byłyśmy na takim spotkaniu wstępnym gdzie wyjaśniano nam, na czym to wszystko polega. Widzicie jak jestem zagubiona? Pomóżcie mi proszę podjąć decyzję, co wy byście zrobili na moim miejscu? Tak nawiasem mówiąc, to marzę o roku przerywszy w studiowaniu, przede mną pisanie pracy magisterskiej, a kompletnie nie mam na to siły.

Co, robić? Jechać, zostać? Proszę o szczere opinię, moi rodzice, ku mojemu zaskoczeniu popierają pomysł, a wy? Trzymajcie się, cześć!