Press "Enter" to skip to content

Filmy a tania odwrócona osmoza

Ola Bednarz 0

Gdy oglądam filmy, często działa mi na nerwy kompletny brak wiedzy reżysera na temat zwykłych prostych rzeczy, które dzieją się dookoła fabuły. Nierzadko spotykam się z tym, że na przykład mechanik który robi coś w tle w filmie wykonuje jakieś kompletnie bezsensowne czynności.

Odwrócona osmoza i błędy filmowe

odwrócona osmozaCzy też wręcz irracjonalne, na przykład zakłada do samochodu koło które nie ma prawa się tam zmieścić chociażby ze względu na rozmiar. Albo główny bohater jeździ samochodem benzynowym, a idzie do warsztatu naprawić część która występuje tylko w samochodach na olej napędowy. No ale to są szczegóły. Bardziej uderzyło mnie, gdy w jednym z bardzo drogich filmów był motyw pracy w wodociągach, który był kompletnie przekłamany. Wiem jak wygląda praca tam, ponieważ pracuję tam od piętnastu lat. Gdy widzę w jaki sposób przedstawiona była tam na przykład tania odwrócona osmoza to złapałem się za głowę. Przecież oni przedstawili tam odżelazianie wody, czyli cos kompletnie i zupełnie innego! To zresztą nie jedyna nieścisłość. Nawet prosty proces taki jak uzdatnianie wody nie został wiernie oddany. Nie mówię żeby reżyser szedł na studia przed nakręceniem filmu, albo by ze szczegółami uczył się na czym polega filtrowanie wody, ale wynająć kogoś kto się na tym zna na konsultacje to by chyba mógł. Zwłaszcza gdy słyszy się ile milionów kosztowało stworzenie filmu, w którym są mówione kompletne bzdury na tematy nie do końca związane z fabułą. Nawet mnie by mogli zatrudnić, za parę stów z chęcią wyjaśniłbym im krótko i zwięźle na czym to wszystko polega i jak to przedstawić tak, by się nie ośmieszyć. Oni jednakże chyba mają to tam gdzie światło nie dochodzi. Jedyne co się liczy to by zarobić jak najwięcej, więc wszystko na czym zaoszczędzą jest im na plus. Gdyby zamiast zatrudniać aktora, który zażyczy sobie paru milionów dolarów za występ, zatrudnić kogoś nieznanego, normalnego, i zapłacić mu mniej ale bardziej dopracować szczegóły, takich sytuacji by nie było.

Jest to też oczywiście wina ludzi których znane twarze aktorów przyciągają do kin tak bardzo, że nie patrzą oni już na nic więcej.